Kenneth cenił Sophię i Franklina.
Choć ich rozpieszczał, nigdy nie pozwoliłby im na paskudne zachowanie.
Przekazał rodzinę Bowersów Samuelowi, więc wiedział, że Samuel przekaże ją w przyszłości bliźniętom.
Dlatego nie mógł pozwolić, by dwójce dzieci uszło na sucho tak aroganckie zachowanie.
– Tak długo, jak oboje przeprosicie i przyznacie, że się myliliście... – Kenneth zawiesił głos. Niemniej jed






