Xavian zaprowadził Sophię do swojego pokoju, gdzie wspólnie obejrzeli film o pandach.
Grzeczna jak zawsze Sophia jadła swój truskawkowy pudding, delikatnie machając krótkimi nóżkami.
Zerknęła na pandę na ekranie komputera, po czym przeniosła wzrok na Xaviana, który zdawał się bujać w obłokach. Jej usta wygięły się w podkówkę, po czym uchyliły się, by zapytać:
– T-Ty... nie wyglądasz na... szczęśli






