Głos Samuela był zimny jak lód.
W jego oczach widać było morderczy błysk, a każde słowo brzmiało jak zaklęcie demona.
W tamtej chwili Natalie zastanawiała się, czy czegoś sobie nie wyobraża, ponieważ zaczęła myśleć, że rzeczywiście jest miłością życia Samuela.
– Xavian i reszta muszą się o mnie martwić. Wyjdę pierwsza. – Odwróciła się i uciekła z pokoju.
Samuel wpatrywał się znacząco w jej oddalaj






