Natalie przerwała chłodno: „Yandel, czy ty prosisz mnie, żebym zdradziła samą siebie?”
– Szefowo, Samuel nigdy cię nie widział. Więc tak naprawdę nikogo nie zdradzasz.
– Przestań! Albo utnę ci język.
– Tylko żartuję. Jesteś zbyt okrutna. – Yandel wydął wargi z miną pokrzywdzonego.
– Nigdy więcej o tym nie wspominaj w mojej obecności. Ludzie zawsze gonią za rzeczami, których nie mogą mieć. Może Sam






