W następnej chwili dzieci wymieniły między sobą zaskoczone spojrzenia.
Nie chcąc wierzyć w zbiegi okoliczności, Franklin drążył: „W nocy trzydziestego? O dziesiątej?”
„Tak! My obaj też urodziliśmy się o dziesiątej!” Clayton i Xavian byli zszokowani do granic możliwości. „Nie tylko urodziliśmy się tego samego dnia, ale też o tej samej godzinie!”
Kenneth był równie wstrząśnięty, co dzieci.
Zakładał,






