Clayton i Xavian wymienili pełne niedowierzania spojrzenia.
Zakładali, że tylko ktoś podobny do ich mamusi mógłby urodzić Franklina i Sophię. Dlatego też uznali za nieprawdopodobne, że okazała się nią Yara.
„Franklin i ja wolelibyśmy, żeby to Natalie była naszą mamusią. W końcu obie noszą nazwisko Nichols”. Zaciskając piąstki, Sophia oświadczyła z przekonaniem: „Nie lubię jej. Lubię tylko Natalie”






