Nadszedł kolejny poranek.
Pocierając zmęczone oczy, Natalie podświadomie poszła boso do łazienki.
Pchnęła drzwi i zobaczyła Samuela stojącego przed lustrem z maszynką do golenia i pianką na brodzie.
Spojrzenie Samuela powędrowało ku odbiciu Natalie, a on zlustrował jej ciało od stóp do głów.
Gdy spojrzał w dół i zobaczył, że jest boso, zmarszczył brwi z dezaprobatą.
"Dlaczego nie założyłaś kapci?"






