W posiadłości Bowersów Kenneth trzymał w dłoni wyniki testu DNA. Powierzył przeprowadzenie tej analizy komuś, do kogo miał ogromne zaufanie.
Jego ręce drżały, gdy wręczano mu raport.
Kenneth głęboko ufał Yarze. Przez te wszystkie lata czerpał ogromną przyjemność z jej towarzystwa i traktował ją jak rodzoną wnuczkę. Zaznaczył nawet w testamencie, że po jego śmierci cały jego majątek przejdzie w jej






