– Nie martw się o nas. Dziękujemy za troskę – odpowiedział uprzejmie Clayton. – Nieważne, jak bardzo ten człowiek jest zły, ostatecznie to nasz ojciec! Nigdy nie skrzywdzi własnych dzieci.
Kierowca zastanowił się nad tym i przyznał Claytonowi rację.
Xavian i Clayton wysiedli z samochodu i wymienili spojrzenia.
– Jak myślisz, dlaczego nasz ojciec jest tu tak późno w nocy? – Clayton zmarszczył brwi.






