Marcus wiedział, że wstrzyknięto mu specjalistyczny narkotyk. Jego siły i wola powoli gasły. Niemniej jednak był zszokowany słowem, którym nazwał go Clayton.
– Tato? – Marcus z trudem otworzył usta. – Dlaczego nazwałeś mnie tatą? Nie mam żadnych dzieci.
– Jesteś moim tatą – próbował wyjaśnić Clayton. – Moją mamą jest Natalie, urodziła mnie i mojego brata pięć lat temu. Wiemy, że nie jesteś dobrym






