– Nie. Oczywiście, że nie. Już idziemy – odpowiedzieli chórem Clayton i Franklin.
Zaciskając wargi w wąską linię, Natalie kontynuowała: – W takim razie wyjdźcie stąd ze mną.
Dzieci przygryzły wargi i wymieniły spojrzenia, po czym w końcu ruszyły za Natalie, wychodząc z pokoju.
Xavian i Sophia spojrzeli na siebie, martwiąc się, że Natalie dowie się o urazie Claytona. Mimo swoich obaw nie mogli jedn






