Natalie była wściekła, kiedy dowiedziała się, że dzieci celowo to przed nią ukrywały.
Teraz jednak, widząc zapłakanego Claytona, nie mogła wydusić z siebie ani jednego słowa, by udzielić mu reprymendy.
Zamiast tego jej serce ścisnęło się jeszcze mocniej na jego widok, gdy tak ostrożnie i z wahaniem ją przepraszał.
Zauważywszy milczenie Natalie, Clayton zawahaniem pociągnął ją za rękaw. – Mamusiu,






