Elise miała syna. Nie mogli w to uwierzyć.
Gdy wszyscy gapili się w szoku i konsternacji, Elise trzymała małego chłopca, który nazywał ją mamą, a którego ciekawskie oczy powędrowały na Haydena, który posłał mu uśmiech.
Po raz pierwszy jego twarda maska pękła. Patrząc z góry na Ethana, porzucił powierzchowność zimnego, bezlitosnego wojownika, lecz jego chłodny wzrok powrócił, gdy tylko odwrócił od






