~Perspektywa Graysona~
– Jesteś tego pewien? – Głos Cartera w słuchawce brzmiał spokojnie, choć wyczuwałem w nim nutę ostrożności.
Mój wilk zawarczał na odpowiedź, której zamierzałem udzielić; jego dezaprobata dźwięczała mi w głowie. Zepchnąłem go w głąb świadomości, nie chcąc, by wpływał na tę decyzję.
Po drugiej stronie zapadła cisza, zanim Carter odezwał się ponownie:
– Powtórzę to raz jeszcze:






