~Perspektywa Graysona~
Huk wystrzału rozdarł powietrze i poczułem ostre uderzenie czegoś, co drasnęło mój bok. Mój wilk zawarczał z wściekłością, a jego instynkt ryknął, wypływając na powierzchnię. Ból tylko nas napędzał, gdy krążyliśmy po polanie, a myśliwi zacieśniali szyk wokół klatki Avy.
– Cofnąć się! – szczeknął jeden z nich, a latarka w jego dłoni drżała. Zapach strachu bił od niego falami.






