~Perspektywa Graysona~
Dwa dni wcześniej
– Więc plan jest taki, że nie ma planu? – zapytał Rickon, poprawiając swoje niedorzeczne czarne okulary, gdy czekaliśmy przy bramie na wjazd na terytorium Ricardo.
Nawet na niego nie spojrzałem. – Plan jest taki, że zachowasz swoje zwykłe wygłupy dla siebie i nie powiesz niczego, co mogłoby kogoś wkurzyć.
Nawet nie patrząc, czułem, jak przewraca oczami. Spę






