~Perspektywa Graysona~
– Ja to dokończę – powiedziałem oschle, kończąc połączenie. Mój telefon zawibrował ponownie niemal natychmiast.
Odebrałem z westchnieniem. – Czego znowu chcesz, Rickon?
– Nie podziękowałeś za sprowadzenie człowieka, który zaprowadzi cię do osoby nastającej na twoją firmę – odparł Rickon, a z jego głosu wprost wylewała się pycha.
Gdyby wzrok mógł zabijać, moje spojrzenie prze






