~Punkt widzenia Avy~
Ziemia pod moimi stopami znów zadrżała, posyłając przeze mnie falę paniki. Kolana prawie się pode mną ugięły, gdy dudnienie przybrało na sile, wibrując w mojej klatce piersiowej. Wyciągnęłam ręce, instynktownie szukając czegoś stabilnego, czego mogłabym się chwycić, ale zanim zdążyłam w ogóle przetworzyć strach zalewający mój organizm, dłoń Graysona zacisnęła się na moim łokci






