Kaden
"Uważasz, że dziecko Jenny powinno zamieszkać u nas?" powtórzył Kaden, wpatrując się w Siennę z niedowierzaniem. "Na stałe? Masz na myśli… tak… na zawsze? Czy tylko dopóki nie znajdziemy jej domu?"
Sienna wyglądała na przerażoną słowami, które wydobywały się z jej własnych ust. "Sama nie wiem" odpowiedziała. "Ale chyba mam na myśli, że na zawsze."
"Ale Sienna… kiedy to dziecko się urodziło,






