*Nina*
Nie mogłam jeszcze porozumiewać się z Garretem w naszych wilczych postaciach, mimo że byliśmy sobie przeznaczeni. Dopóki nie dopełnilibyśmy ceremonii połączenia, to nie miało prawa zadziałać. Nie byliśmy spokrewnieni i nie należeliśmy do tej samej watahy.
Mogłam rozmawiać z mamą, a ona ze mną, ale dwie strony naszych połączonych sił nie potrafiły się ze sobą komunikować, co było cholernie f






