*Nina*
Moje stopy nie chciały iść ani o krok dalej chodnikiem, mimo że Garret trzymał mnie za rękę. Nie tylko przypominała mi się trauma, którą przeszłam podczas pierwszej operacji, mającej sprawić, że moje okulary będą działać, ale sytuacja z macochą Garreta sprzed zaledwie kilku tygodni wciąż była świeża w mojej pamięci, i wcale nie miałam ochoty przechodzić przez to ponownie.
„Będzie dobrze” –






