*Nina*
Leżałam bezsennie, przez większość nocy wpatrując się w sufit, nie bardzo wiedząc, co powinnam zrobić. Garret powiedział mi, że Jayla została uwolniona z lochów i uciekła do lasu. Rozmawiałam z nią za pomocą więzi telepatycznej i wiedziałam, że była wciąż niedaleko, ale była wystraszona. Obecnie żyła z zapasów, które Garret spakował jej do plecaka, i próbowała zdecydować, co począć dalej.
A






