*Sienna*
Postanowiłam wejść do rezydencji Alfy Morrisa sama, ale wzięłam pod uwagę to, co we śnie powiedziała mi Babcia Hannah. Musiałam być ostrożna i mieć się na baczności.
Na zewnątrz rezydencji czekało kilku wojowników. Właściwie wcale nie weszli do wioski. Nie chciałam uprzedzać Alfy Morrisa, że jest w tarapatach, więc ukryli się w lesie na obrzeżach, zdejmując od tyłu jego patrole w miarę ja






