*Garret*
Siedząc naprzeciwko Niny przy stole w jadalni, nie mogłem zrobić nic więcej, niż tylko gapić się na mój talerz ze śniadaniem i popijać kawę. Minęła około godzina od momentu, gdy skończyła zszywać szyję Luny Betty. Potem poszła wziąć prysznic, szorując opuszki palców i próbując wydobyć krew z każdej szczeliny i zagłębienia. Przerwałem jej, żądając, by przestała, zanim zedrze sobie skórę z






