*Sienna*
Obudziłam się z cichym westchnieniem, zirytowana, że sen skończył się tak szybko. Byłam tak blisko odkrycia prawdy o mordercy. Przynajmniej tuż przed przebudzeniem usłyszałam imię, co dało mi odrobinę nadziei. Zmarszczyłam brwi, głęboko rozmyślając nad tym, co powiedział.
Lillith.
To imię brzmiało znajomo, i to w niezbyt dobrym sensie, zwłaszcza jeśli padło z ust martwego wilka. Prawdę mó






