*Garret*
W głębi duszy bardzo cieszyłem się z pomocy Luny Sienny. Nina chciała, byśmy sami poradzili sobie z tą sytuacją, i w końcu pewnie by nam się to udało. Wiedziałem, że nie zawsze będziemy mogli na niej polegać, ale musieliśmy przyjmować pomoc, kiedy to tylko możliwe, szczególnie w takich sytuacjach.
Wypuściłem z głośnym świstem powietrze, wędrując po terytorium i spoglądając w stronę księży






