*Sienna*
Cóż, o cokolwiek Josie i Kaden kłócili się wcześniej, przestało to mieć znaczenie, ponieważ zostaliśmy zmuszeni do walki. Zmrużyłam oczy i warknęłam, mając dość czekania. Kaden przemienił się obok mnie, a nasze siły uderzyły na wroga.
Huk grzmotu uderzył w nasze uszy, gdy skumulowałam potężne zaklęcie zebranej energii i skierowałam je na jednego z wilków. Łuk przeskakiwał z wrogiego wilka






