*Nina*
– Jestem… w ciąży? – zapytałam z niedowierzaniem. Cóż… może nie powinnam była być aż tak zaskoczona. Garret i ja uprawialiśmy seks bez żadnego zabezpieczenia, a ja też nie kładłam na to nacisku. Właściwie mówiłam Garretowi, że myślę o założeniu rodziny. Wydawał się naprawdę otwarty na ten pomysł, ale stwierdził, że Bogini Księżyca będzie wiedziała, kiedy nadejdzie właściwy czas.
– Tak, zgad






