*Sienna*
– Co się dzieje? – zapytał kamerdyner, przez co zaczęłam spoglądać to na niego, to na Josie. Mój umysł był całkowicie w szoku i sądzę, że dotyczyło to każdego z obecnych. Cara zmarszczyła brwi, kładąc dłoń na ramieniu córki.
Przełknęłam ślinę, czując, że zbliża się coś niedobrego. Nie w ten sam sposób co wcześniej, ale zanosiło się na to, że bardzo silne emocje zaraz wymkną się spod kontr






