*Sienna*
Fale uderzały o brzeg, gdy wędrowałam wzdłuż plaży, a moje myśli błądziły w tak wielu miejscach.
– Nie wierzę, że go znaleźliśmy, tylko po to, by stało się coś takiego – mruknęłam, podchodząc do krawędzi wody. Przyłożyłam dłoń do czoła, wypuszczając ciche westchnienie. Moje ramiona opadły i zaczęłam przyglądać się otoczeniu.
Na plaży, gdzie spotykałam wszystkich poległych, wszystko toczył






