RYDER
Odkąd dowiedziałem się o powrocie Cadena, po raz pierwszy modliłem się tak gorąco, by faktycznie go spotkać.
Zatrzymałem się przed świątynią i pospiesznie wysiadłem z samochodu. Instynkt podpowiadał mi, żeby tu przyjechać, a gdyby go w niej nie było, nie wiedziałbym, co robić.
Wszedłem do starej, opuszczonej świątyni i ku mojej uldze tam był; palił, stojąc przed oknem.
Jego twarz pojaśniała,






