TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
CHLOE
Mój puls dudnił jak dzwon alarmowy, rozbrzmiewając mi w uszach.
Dłonie miałam lepkie od potu. Nieważne, ile razy wycierałam je w sukienkę.
Nie sądziłam, że kiedykolwiek jeszcze będę miała powód do takiego strachu. Zresztą „strach” to może nie do końca trafne określenie. Można powiedzieć, że denerwowałam się tak bardzo, jak jeszcze nigdy w życiu.
Stałam w progu, nie odrywa






