CHLOE
Moje oczy zabłysły jak neonówki. Gdybym nie była tak chora, wybuchnęłabym śmiechem.
– Nie chcę lekceważyć twojej pomocy, Ginewro, ale nie ma takiej potrzeby.
Otworzyłam teczkę swobodnie. Zabawne.
– Jesteś pewna? Bo potrafię poznać kobietę w ciąży, kiedy ją widzę.
Och, dobry Boże. O czym ona mówiła?
– Zaufaj mi, Ginewro, nie jestem w ciąży. Gdyby istniała choćby najmniejsza szansa na to, wied






