CHLOE
Pchnęła mnie brutalnie na podłogę, podczas gdy ja ściskałam swój brzuch. A to jeszcze nie był koniec.
Usiadła na mnie okrakiem, uderzając raz za razem — po twarzy, ramionach i wszędzie, gdzie tylko zdołały sięgnąć jej dłonie. Byłam zbyt skupiona na ochronie brzucha, by bronić jakiejkolwiek innej części ciała.
– Mamusiu, proszę, przestań!
– Zostaw ją!
Dzieci rzuciły się na nią, odciągając ją






