CHLOE
– Cz... czego chcesz? – Musiałam odchrząknąć, upewniając się, że mój głos nie zabrzmi chrapliwie i nie zdradzi tego, że płakałam.
– To byłaś ty.
Jego słowa sprawiły, że zmarszczyłam brwi, aż w końcu powoli nabrały dla mnie sensu.
Wciąż do tego nawiązywał.
– Dziewczyna w szpitalu. Ta, która mnie uratowała.
Nie zdawałam sobie sprawy ze skali tego, co zrobiłam, dopóki sam Caden mi za to nie pod






