VANESSA
Wesołość zniknęła z jej twarzy. Wyglądała teraz na zaciekłą, gdy zrobiła krok w moją stronę.
– Myślisz, że nie widzę, co robisz? Prawdopodobnie narzuciłaś się Ryderowi i szybko zaciążyłaś. Wszystko po to, by zabezpieczyć sobie miejsce u jego boku, prawda? Cóż, zgadnij, kto nadal jest Królową, Chloe.
Zaśmiałam jej się w twarz. – Och, biedna Vanessa. – Cmoknęłam. – Głupia Vanessa. Zawsze myś






