"Przepraszam, to wyleciało mi z głowy. Z samego rana zajęłam się pierwszą trójką."
"I uważasz, że to sprawia, iż jest to perfekcyjne?" Zaśmiał się chłodno, odpychając się od ściany.
Dobry Księżycu. Obserwowanie, jak się porusza, było całkowicie wytrącające z równowagi. Coraz trudniej było utrzymać moją maskę.
"Nie postawiłem cię na tej pozycji po to, żebyś dostarczała mi niedokończoną robotę, Chlo






