RYDER
Moje brwi się ściągnęły. Odwróciłem się do Marcusa, który wyglądał na równie zdezorientowanego jak ja.
Wziąłem od niego księgę, by przyjrzeć się wyraźniej. To z całą pewnością był mężczyzna. Jak to mogła być Chloe? A Leo w ogóle nie powinien jeszcze czuć niczyjego zapachu.
Z wyjątkiem... tego jednego dnia, kiedy poczuł jej zapach. Nie mogłem sobie przypomnieć, co dokładnie wydarzyło się tamt






