Punkt widzenia autora:
Jade uśmiechnęła się, odsuwając się nieco, by spojrzeć mu w twarz. Jego wyraz był całkowicie poważny, a wzrok utkwiony w jej oczach. Trudno było orzec, czy sprawdzał jej blef, czy też autentycznie oferował pomoc w popełnieniu masowego morderstwa.
— To nie byłoby dobre miejsce na detonację czegokolwiek — powiedziała, zniżając głos. — Zbyt wielu niewinnych bywalców salonów i p






