Punkt widzenia autora:
Sierżant Ford skrzywił się, gdy palce Waltera Morrisona badały uszkodzoną tkankę jego prawego barku. Jarzeniowe światła Centrum Badań Farmaceutycznych Morrisona rzucały ostre cienie w gabinecie zabiegowym, uwydatniając głębokie linie bólu wyryte na twarzy Forda.
– Jak bardzo jest źle? – zapytał Ford głosem stabilnym mimo dyskomfortu.
Walter Morrison potrząsnął głową, marszcz






