Gdy profesor Smith przynudzał o teoriach ekonomicznych, moja uwaga odpłynęła w stronę postaci siedzącej w odległym kącie.
Ciemne włosy, blada skóra, ostre rysy. Coś w nim nie dawało mi spokoju. Przyjrzałam mu się dokładniej, uświadamiając sobie, że to ten sam chłopak, którego mignęłam na światłach – i znowu w pobliżu kampusu poprzedniego wieczoru.
Chłopak za mną pochylił się, zniżając głos do szep






