POV Jade:
Obudziłam się z tępym bólem w karku. Mój policzek był przyciśnięty do czegoś twardego, ale ciepłego – uda Ethana. Zamrugałam powoli, a wydarzenia zeszłej nocy wróciły do mnie we fragmentarycznych kawałkach. Konfrontacja z Silasem. Trucizna. Wściekłość.
Podniosłam głowę, napotykając szmaragdowe oczy Ethana, już utkwione we mnie. Obserwował mnie, gdy spałam, oparty plecami o wezgłowie, z j






