Selene dołączyła do walki, przechylając szalę zwycięstwa na moją niekorzyść w tej i tak już niebezpiecznej sytuacji.
Ironia losu nie umknęła mojej uwadze. Walczyłam z człowiekiem o twarzy kogoś, kto kiedyś obiecał mi normalne życie, podczas gdy organizacja, która wychowała nas oboje, była zdeterminowana, by dokończyć to, co zaczęła w moim poprzednim życiu.
Selene zaatakowała swoim nożem taktycznym






