Perspektywa autora:
– Ethan Haxton! – zagrzmiał z korytarza głos Nighta. – Rusz dupę i wyłaź stąd w tej chwili!
Był wściekły.
– Ethan Haxton! – krzyknął Night ponownie, po czym rozległ się dźwięk przypominający kolbę pistoletu uderzającą w drzwi Jade. – Przysięgam na Boga, jeśli nie wyjdziesz, właduję kulę w tę twoją ładną buźkę!
Chris próbował przemówić Nightowi do rozsądku. – Spokojnie. Znowu ro






