Howard zmarszczył brwi, spoglądając na uśmiech Angeli z poczuciem niepokoju. Jego słowa nieco się plątały. "Czego chcesz?"
Angela prychnęła: "Nie martw się. Nie jestem tak bezczelna jak ty. Moja prośba jest prosta i leży w twoich możliwościach."
Ethan nerwowo otarł pot z czoła i szybko wtrącił. "Pani Lawson, proszę kontynuować."
"Po pierwsze, musicie pokryć koszty leczenia. Reszcie z nas nic nie j






