Nawet Michael nie byłby w stanie zauważyć, że coś jest nie tak.
Michael zlustrował go od stóp do głów, po czym niechętnie odpuścił: "Chodź ze mną do gabinetu. Nie dokończyliśmy wczorajszej rozmowy, więc będziesz słuchał dalej dzisiaj."
Kiedy Michael wezwał Christophera do gabinetu poprzedniego dnia, naturalnie zgotował mu surową reprymendę. Jeśli chodzi o teraźniejszość, ich rozmowa zależała od dz






