Teraz, gdy tak ciężko pracowałam, by w końcu tu dotrzeć, mówią mi, żebym mierzyła wyżej. Gdzie jest wartość tego wyższego miejsca? Obawiam się, że jest odwrotnie. Dają mi do zrozumienia, że nie mam dokąd pójść...
Głos Scotta również natychmiast ochłodł. – Panie Miller, czy pański powód nie jest trochę naciągany? Czy nie rozumie pan, jakim człowiekiem jest Tessa, po tym, jak współpracował pan z nią






