"Może jedź pierwszy? Ja dotrę tam sama za jakąś chwilę" – odparła Stefania.
Wcześniej uczestniczyła w ważnym przyjęciu i wróciła stamtąd, gdy tylko dowiedziała się, że Gregory jest ranny. Teraz, kiedy miała pewność, że chłopiec żyje, musiała wrócić i dokończyć tamtejsze sprawy.
W firmie również wciąż działo się coś pilnego, więc Kieran także nie pojechał z Nicholasem do szpitala.
...
Kiedy Nichola






