Punkt widzenia Atashy
Nie wiedziałam, co się dzieje, ale wiedziałam, że jakoś… ten Nicho stał się silniejszy.
Nie czekałam na potwierdzenie.
W chwili, gdy Nicho przeniósł ciężar ciała, ruszyłam się, tnąc w bok i wymuszając dystans między nami. Jego głowa błyskawicznie zwróciła się w moją stronę, oczy śledziły mnie zbyt płynnie, zbyt precyzyjnie, i ruszył na mnie bez wahania, z mieczem wzniesionym






