Punkt widzenia Atashy
Głosy przecięły ciemność, zanim moje oczy w ogóle się otworzyły, wystarczająco ostre, by moje ciało zareagowało pierwsze. Palce drgnęły na kamieniu, ramiona napięły się, jakbym miała zaraz się przetoczyć i chwycić za broń, której nie miałam w dłoni.
— Powinieneś trzymać gębę na kłódkę.
Głos Cassiana był cichy.
Drugi głos odpowiedział, bardziej szorstki od napięcia. — Nie odzy






